Polska konsekwentnie sprzeciwia się podpisaniu umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosur w jej obecnym kształcie. Zarówno rząd, jak i parlament podkreślają, że stanowisko w tej sprawie jest jednoznaczne. Co istotne, w sprawie Mercosuru rząd działa wspólnie z prezydentem, a między instytucjami nie ma różnic zdań. Polska stara się budować koalicję państw gotowych stworzyć tzw. mniejszość blokującą, aby zatrzymać porozumienie w obecnym kształcie.
Jak powiedział w wywiadzie dla TVP Info minister Stefan Krajewski: – Polska nie zgadza się na umowę z krajami Mercosur w obecnym kształcie. Nasz rząd i parlament mają jasne stanowisko. Wierzymy, że presja ma sens, bo już pojawiają się hamulce bezpieczeństwa w umowie.
Polska argumentuje, że żadna umowa nie może prowadzić do obniżenia jakości produktów, a konsumenci nie mogą być wprowadzani w błąd. Żywność sprowadzana z krajów Mercosuru powinna spełniać europejskie standardy bezpieczeństwa i jakości.
Posłanka Urszula Pasławska powiedziała w wywiadzie dla TVN 24: – Poparcie dla umowy Mercosur przez PiS w 2016 i 2018 roku, a następnie wyrażenie niezadowolenia w 2023 roku, pokazuje brak konsekwencji w działaniach. Tymczasem PSL protestowało przeciwko niej już od 2017 roku.
Jak podkreślają inspektorzy, kontrole żywności z państw trzecich są prowadzone na granicach na bieżąco. – Praktycznie nie ma dnia, aby Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych nie raportował o zatrzymanych partiach produktów – informują służby.
Polska przywołuje także własne doświadczenia z ostatnich lat. W 2022 roku, po wybuchu wojny w Ukrainie, na polski rynek trafiło aż 2,4 mln ton ukraińskiego zboża. W 2024 roku liczba ta spadła do 65 tys. ton, a w pierwszym półroczu 2025 r. wyniosła zaledwie 13 tys. ton. – To my uszczelniliśmy granice – podkreślają przedstawiciele władz, wskazując, że podobne podejście powinno być zastosowane w przypadku importu żywności z Ameryki Południowej.
Polska pozostaje więc jednym z najbardziej zdecydowanych przeciwników umowy z Mercosurem, uznając, że jej obecny kształt nie chroni w wystarczającym stopniu ani europejskich producentów, ani konsumentów.












