Sejm uchwalił nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, zakazującą trzymania psów na stałej uwięzi. Nowe przepisy, zwane potocznie „ustawą łańcuchową”, mają znacząco poprawić warunki życia czworonogów w Polsce i wejdą w życie po 12 miesiącach od ogłoszenia. Według badań, 74 proc. Polek i Polaków popiera zakaz uwiązywania psów. My też popieramy ustawę całym sercem!!!
Jak głosował Sejm?
W piątek, 26 września, posłowie zdecydowali o przyjęciu nowych przepisów.
- Za głosowało 280 posłów,
- przeciw było 105,
- wstrzymało się 30.
– Koniec ustawy łańcuchowej. Wreszcie! – napisał premier Donald Tusk w serwisie X.
Teraz dokument trafi do Senatu, a następnie na biurko prezydenta. Jeśli zostanie podpisany, zakaz trzymania psów na łańcuchach zacznie obowiązywać pod koniec przyszłego roku.
Co się zmieni?
Najważniejszym punktem nowelizacji jest całkowity zakaz trzymania psów na stałej uwięzi, w tym na łańcuchu. Przewidziano jednak pewne wyjątki – np. podczas spaceru na smyczy, transportu, wizyty u weterynarza, tresury czy krótkotrwałych prac gospodarczych, gdy przywiązanie psa jest konieczne ze względów bezpieczeństwa.
Dotychczas prawo dopuszczało uwiązywanie psa maksymalnie przez 12 godzin na dobę, jednak w praktyce przepis ten był nieskuteczny – trudno było udowodnić, jak długo zwierzę faktycznie pozostawało na łańcuchu.
Nowe standardy dla kojców i zwierząt
Ustawa wprowadza również zakaz trzymania zwierząt w klatkach oraz określa minimalne wymagania dotyczące kojców i zagród.
Właściciele będą musieli zapewnić psom kojce utwardzone, częściowo zadaszone, o powierzchni nie mniejszej niż:
- 10 m² dla psa o wadze poniżej 20 kg,
- 15 m² dla psa ważącego od 20 do 30 kg,
- 20 m² dla psa powyżej 30 kg.
Kojce muszą być powiększane wraz z liczbą przebywających w nich psów. Obowiązkowy będzie również codzienny ruch poza kojcem – dostosowany do wieku, zdrowia i potrzeb psa.
Nowe regulacje nie obejmą psów wykorzystywanych do celów specjalnych ani tych, które przebywają w schroniskach.
Kary za łamanie przepisów
Właściciele, którzy nie dostosują się do nowych zasad, będą musieli liczyć się z konsekwencjami prawnymi – w tym wysokimi karami finansowymi.












