Społeczność

Traktory na start!

Kto by pomyślał, że ciągniki mogą służyć nie tylko do pracy w polu, ale też… do wyścigów? W Janówku od lat festyn pachnie nie tylko kiełbasą z grilla i ciastem od gospodyń, ale też spaliną i adrenaliną. Wszystko dzięki pomysłowi sołtys Janówka, która zdecydowała, by dorzucić do zabawy trochę rywalizacji na maszynach rolniczych. Dziś to już tradycja i wielkie wydarzenie w kalendarzu mieszkańców.

Wywiad z sołtys Małgorzatą Smoczyńską – pomysłodawczynią wyścigów ciągników

Dziennikarz: Skąd wziął się pomysł na organizację wyścigów ciągników?

Małgorzata Smoczyńska: Pomysł był zupełnie spontaniczny. Organizowaliśmy z mieszkańcami różne festyny. Kiedy zostałam sołtysem w 2007 roku, wpadłam pewnego dnia na myśl, żeby wzbogacić festyn o wyścigi traktorów. Mieszkańcy bardzo entuzjastycznie podeszli do tej idei – pomogli w przygotowaniu toru i użyczyli pola. I tak się to zaczęło. Pierwsze wyścigi odbyły się w 2015 roku i dziś obchodzimy mały jubileusz. To już dziewiąty wyścig, choć przerwa spowodowana pandemią sprawiła, że liczba nie pokrywa się z latami. Bardzo się cieszę, że ta inicjatywa się przyjęła. Zmieniła się też trochę struktura organizacyjna – dawniej odpowiadałam za wszystko sama, dziś wygląda to inaczej.

Dziennikarz: Kto obecnie pomaga przy organizacji wydarzenia?

Małgorzata Smoczyńska: Na początku działałam sama razem z mieszkańcami. W 2019 roku dołączyła do nas pani wójt Danuta Kędziorska-Cieszyńska. Zaproponowała wsparcie wraz z Urzędem Gminy Brzozie. To nas bardzo odciążyło finansowo i dało nam więcej rąk do pracy. W 2024 roku dołączyła także pani Elwira Najda, prezes PHZ Kalchem. Wspiera nas finansowo, a przy okazji wystawia swoje maszyny rolnicze. Dzięki temu łatwiej nam organizować imprezę i robić ją na coraz większą skalę.

Dziennikarz: Co czeka uczestników i gości w tym roku?

Małgorzata Smoczyńska: Mamy konkursy dla traktorzystów, wyścigi slalomem i na 1/4 mili, a także liczne stoiska i loterie. Każdy znajdzie coś dla siebie. Koła gospodyń wiejskich oraz kuchnia polowa przygotowały bogatą ofertę gastronomiczną – bo wiemy, że jest duże zapotrzebowanie na konsumpcję. Oprócz tego pojawiło się sporo wystawców, którzy dodatkowo uatrakcyjnią festyn.

Dziennikarz: A co z gwiazdą festynu?

Małgorzata Smoczyńska: Kiedy zaczęliśmy współpracę z firmą Kalchem, pojawiła się tradycja finansowania gwiazdy festynu. W zeszłym roku wystąpił kabaret, a w tym roku zaprosiliśmy zespół Topki.

Dziennikarz: Czy panie również biorą udział w wyścigach?

Małgorzata Smoczyńska: Oczywiście! Można powiedzieć, że panie rządzą. W tym roku zgłosiło się aż dwanaście kobiet. Wśród panów mamy dziesięciu zawodników na traktorach do 80 koni mechanicznych oraz sześciu na traktorach powyżej tej mocy. Będzie też pokaz maszyn rolniczych organizowany przez firmę Kalchem – zaprezentują w polu, jak działają ich urządzenia.

Dziennikarz: Dziękuję za rozmowę.