Zdrowie

Szczepionka ratuje życie – dlaczego wciąż się wahamy?

Wywiad z ekspertem – Danutą Kowalkowską-Szramką, Państwowym Powiatowym Inspektorem Sanitarnym w Brodnicy

Dziennikarz: Jesień zawsze kojarzy się ze wzrostem zachorowań. Jak wygląda obecnie sytuacja epidemiologiczna w Polsce?

Danuta Kowalkowska-Szramka: Rzeczywiście, jesień to czas, kiedy obserwujemy znaczący wzrost infekcji dróg oddechowych – mam na myśli przede wszystkim grypę, COVID-19, RSV, krztusiec, czy zakażenia pneumokokowe. Szczególnie groźny jest RSV, wirus syncytialny, który może wywoływać ciężkie zapalenia płuc.

Państwowa Inspekcja Sanitarna w Brodnicy włączyła się do  ogólnopolskiej kampanii informacyjno-edukacyjnej „Jesień bez infekcji” zainaugurowanej przez Główny Inspektorat Sanitarny, której celem jest zwiększenie świadomości społecznej na temat zagrożeń zdrowotnych w sezonie jesienno-zimowym i promocja szczepień ochronnych.

Dziennikarz: Jak wyglądały dane w ostatnim sezonie grypowym?

Danuta Kowalkowska-Szramka: W Polsce, w sezonie 2024/2025, na grypę zachorowało ponad 2 miliony osób. Hospitalizacji wymagało 25 tysięcy pacjentów, a niestety około 1000 osób zmarło.
W naszym województwie kujawsko-pomorskim odnotowaliśmy ponad 9,5 tysiąca przypadków grypy, w tym 12 zgonów, z czego 10 w grupie osób w wieku 60 lat i więcej oraz po jednym w grupie wiekowej 2-4 lata oraz 40-49 lata. W powiecie brodnickim było 339 zachorowań, z czego 34 zakończyły się hospitalizacją, a od stycznia do końca września 2025 r. – już 1286 przypadków i 91 hospitalizacji.

Dziennikarz: Czy te dane oddają pełny obraz sytuacji?

Danuta Kowalkowska-Szramka: Niestety nie. Coraz więcej osób kupuje testy combo, które pozwalają samodzielnie sprawdzić, czy chorują na grypę, COVID-19 czy RSV. Wyniki tych testów często nie trafiają do systemu, więc rzeczywista liczba zakażeń może być nawet trzykrotnie wyższa niż oficjalnie podawana.

Dziennikarz: Jakie objawy powinny nas szczególnie zaniepokoić?

Danuta Kowalkowska-Szramka: Grypa atakuje nagle. Rano czujemy się dobrze, a wieczorem pojawia się wysoka gorączka, dreszcze, suchy kaszel, bóle mięśni i stawów,  bóle głowy, ból gardła, ogólne osłabienie i zmęczenie. Choroba dosłownie „ścina z nóg”. Wtedy zwykle pacjenci dopiero zgłaszają się do lekarza, a to już często zbyt późno na leczenie przeciwwirusowe, które powinno być wdrożone w ciągu 48 godzin.

Dziennikarz: Czy można uniknąć ciężkich powikłań i hospitalizacji?

Danuta Kowalkowska-Szramka: Tak. Najlepszą i najskuteczniejszą metodą są szczepienia. Nie chronią one w 100% przed zachorowaniem, ale w ogromnym stopniu zmniejszają ryzyko ciężkich powikłań, hospitalizacji i zgonów. Niestety poziom wyszczepienia w Polsce jest niski –  sezon 20223/2024 zamknął się wyszczepialnością na poziomie 5,5% populacji, a w grupie 60+ około 15%. To zdecydowanie za mało, aby mówić o odporności populacyjnej.

Pragnę podkreślić, że kluczowym elementem profilaktyki są nie tylko szczepienia ochronne p/grypie, ale również codzienne działania prewencyjne, takie jak: higiena rąk, unikanie kontaktu z chorymi, wzmacnianie układu odpornościowego poprzez zdrową dietę, regularną aktywność fizyczną, unikanie używek, zdrowy sen.

Dziennikarz: Jak przenosi się wirus i dlaczego to takie groźne?

Danuta Kowalkowska-Szramka: Grypa szerzy się drogą kropelkową – podczas kichania, kaszlu czy nawet głośnej rozmowy. Ale także przez przedmioty codziennego użytku, takie jak klamki, przyciski do windy, czy telefony. To sprawia, że bardzo łatwo dochodzi do zakażeń. Podczas pandemii COVID-19 staraliśmy się  przestrzegać zasad higieny i izolacji, teraz niestety osoby chore często chodzą do pracy i zarażają innych.

Dziennikarz: Czy szczepienia są łatwo dostępne?

Danuta Kowalkowska-Szramka: Dzisiaj sytuacja wygląda lepiej niż kilka lat temu, bo szczepionki są refundowane: dla dzieci do 18. roku życia, kobiet w ciąży i osób 65+  – w pełni, a w niektórych przypadkach z 50% zniżką. Osoby starsze często zgłaszają problem długiej i skomplikowanej ścieżki pacjenta do szczepień polegający na tym, że najpierw muszą  pójść do lekarza po receptę, potem do apteki, a następnie znowu do przychodni. To zniechęca. Dlatego ważne, aby szczepienia, tj.( szczepionka wraz z usługą) były dostępne od razu w placówce medycznej lub aptekach.

W tym miejscu wyjaśniam, że eksperci przedstawili aktualne rekomendacje oraz postulaty mające usprawnić realizację szczepień w kolejnych sezonach infekcyjnych. Jest to: skrócenie ścieżki pacjenta do szczepienia do jednej wizyty szczepiennej w aptece i w POZ-ie, dalsze finansowanie szczepień dla kolejnych grup, poprawa rejestracji i raportowania wykonanych szczepień do elektronicznej karty szczepień oraz co ważne budowanie świadomości i edukacji szkolnej, przedszkolnej, żłobkowej nt. szczepień ochronnych oraz skuteczne prowadzenie kampanii realizowanej dla pracodawców w celu aktywizacji pracowników do wykonywania szczepień ochronnych p/grypie i innym chorobom zakaźnym.

Dziennikarz: Kto w szczególności powinien się zaszczepić?

Danuta Kowalkowska-Szramka: Wszyscy. Szczepienia zaleca się od 6. miesiąca życia do wieku senioralnego. Szczególnie ważne są dla kobiet w ciąży, osób starszych, chorych przewlekle, z niedoborami odporności, czy problemami kardiologicznymi i oddechowymi. Ale także dla młodych, zdrowych – bo mogą nieświadomie przenosić wirusa na rodziców czy dziadków. Ważne są także szczepienia pracowników ochrony zdrowia, nauczycieli, służb publicznych oraz pozostałych grup pracowników.

Dziennikarz: Jakie mogą być powikłania po grypie?

Danuta Kowalkowska-Szramka: Bardzo poważne to : zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie płuc, zapalenie oskrzeli, powikłania neurologiczne w postaci zapalenia mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie ucha środkowego, zapalenie zatok,  zaostrzenie chorób przewlekłych np. astmy, POChP, cukrzycy, czy też powikłania neurodegeneracyjne prowadzące do zespołów otępiennych, m.in. choroby Alzheimera. Grypa uszkadza nabłonek dróg oddechowych, co toruje drogę dla wtórnych, ciężkich zakażeń bakteryjnych.

Dziennikarz: Co powiedziałaby Pani tym, którzy wciąż się wahają?

Danuta Kowalkowska-Szramka: Chcesz żyć – to się zaszczep. Zaszczep się – dla siebie i dla innych. Dzięki szczepieniom chronisz nie tylko własne zdrowie, ale i osoby, które nie mogą się zaszczepić. To inwestycja w życie – swoje, rodziców, dziadków czy dzieci.

Dziennikarz: Dziękuję za rozmowę.