Jeszcze 30 grudnia blisko dwie trzecie Polaków ma w lodówkach świąteczne potrawy – wynika z danych Too Good To Go. Odpowiednie ich przechowywanie i szybkie podejmowanie decyzji, co z nimi zrobić, mogą znacząco ograniczyć marnowanie żywności. Nadwyżkami warto podzielić się z bliskimi, zamrozić je lub wykorzystać w innej formie, np. jako zupy krem, zapiekanki czy pasty. Coraz popularniejszym rozwiązaniem jest także oddawanie pełnowartościowego jedzenia do jadłodzielni.
– Badania pokazują, że 30 grudnia aż 65 proc. Polaków nadal ma resztki świątecznego jedzenia. Pytanie brzmi, czy zostaną one wykorzystane, czy trafią do kosza – mówi Beata Pałczyńska, PR manager Too Good To Go.
Problem marnowania żywności szczególnie nasila się w okresie świątecznym. Między 23 a 30 grudnia Polacy wyrzucają łącznie 61,7 tys. ton jedzenia, czyli około 1,6 kg na osobę. Do marnowania żywności w tym czasie przyznaje się ośmiu na 10 Polaków.
Eksperci podkreślają znaczenie planowania i właściwego przechowywania produktów. Gotowe potrawy najlepiej trzymać w lodówce, dzielić na mniejsze porcje i opisywać przed zamrożeniem. Część owoców i warzyw nie powinna trafiać do lodówki, a produkty z datą „najlepiej spożyć przed” warto oceniać zmysłami, a nie wyrzucać automatycznie po terminie. Wyjątkiem są produkty oznaczone „należy spożyć do”, takie jak mięso czy jaja.
Jak wynika z deklaracji Polaków, najczęstszymi powodami wyrzucania jedzenia są brak pomysłu na zagospodarowanie resztek powstałych podczas gotowania (33 proc.) oraz psucie się produktów (29 proc.).
Źródło: Newseria












