Rok 2025 był prawdziwym sprawdzianem dla polskich rolników. Trudna pogoda, spadające ceny mleka i zagrożenie ASF postawiły sektor przed poważnymi wyzwaniami. W wywiadzie przewodniczący senackiej komisji rolnictwa senator Ryszard Bober mówi o tym, co udało się osiągnąć w mijającym roku, jak chronione są gospodarstwa rodzinne i jakie mechanizmy ochronne Polska wprowadza, by zabezpieczyć rynek przed skutkami nowych umów handlowych.
Dziennikarz: Panie Senatorze, jaki był mijający rok dla polskiego rolnictwa?
Senator: Rok 2025 był dla rolnictwa wyjątkowo trudny. Rolnicy mierzyli się z niekorzystnymi warunkami pogodowymi praktycznie przez cały sezon. Po wymagającej wiośnie i trudnych żniwach, mimo krótkiego okna pogodowego umożliwiającego zbiór zbóż, przyszła bardzo ciężka jesień. Dotyczyło to zwłaszcza zbiorów kukurydzy i okopowych oraz siewów zbóż ozimych. Już dziś widać, że areał zasiewów ozimin będzie wyraźnie mniejszy.
Dziennikarz: A jak wyglądała sytuacja rynkowa?
Senator: Rynek rolny przez większość roku był niekorzystny, szczególnie w sektorze trzody chlewnej. W przypadku zbóż obserwowaliśmy stopniową stabilizację – wyższe plony częściowo zrekompensowały straty cenowe, a obecnie widać nawet delikatne odbicie. Gorzej wygląda sytuacja na rynku mleka, gdzie ceny skupu spadały w ostatnich miesiącach. Według prognoz poprawa może nastąpić w przyszłym roku, choć zależy to od wielu czynników, w tym globalnego wzrostu produkcji.
Dziennikarz: Co udało się zrealizować w obszarze działań legislacyjnych i politycznych?
Senator: Jednym z kluczowych osiągnięć była polska prezydencja w pierwszym półroczu, podczas której silnie akcentowaliśmy przyszłą perspektywę finansową dla rolnictwa. Najważniejsze jest utrzymanie dopłat bezpośrednich na dotychczasowym poziomie oraz zabezpieczenie środków na rozwój obszarów wiejskich – modernizację gospodarstw, infrastrukturę, kulturę i poprawę jakości życia na wsi.
Dziennikarz: Dlaczego tak istotne jest wyodrębnienie środków dla wsi?
Senator: Jeżeli nie zagwarantujemy dedykowanego wsparcia dla obszarów wiejskich, szczególnie gmin o niższych dochodach, grozi nam ich marginalizacja. Dotyczy to zarówno infrastruktury, jak i polityki społecznej – utrzymania szkół, dostępu do usług publicznych czy wsparcia dla starzejącego się społeczeństwa. Jako komisja rolnictwa wyraźnie podkreślamy konieczność takiej dywersyfikacji środków.
Dziennikarz: Jakie zmiany udało się wprowadzić w polityce klimatycznej i rolnej UE?
Senator: Udało się skorygować niektóre najbardziej kontrowersyjne rozwiązania, m.in. dotyczące obowiązkowego wyłączania 4 proc. gruntów z użytkowania. Ograniczono także obszary zalewowe, które budziły duży niepokój rolników, zwłaszcza gospodarujących na terenach torfowych. Ważnym krokiem było również włączenie środków z KPO na obszary wiejskie, w tym na wodociągi i kanalizację.
Dziennikarz: Jakie wyzwania pozostają największym problemem?
Senator: Jednym z kluczowych wyzwań jest przyszłość gospodarstw rodzinnych i brak chętnych do ich przejmowania, szczególnie w produkcji zwierzęcej. Hodowla, zwłaszcza bydła mlecznego, jest bardzo czasochłonna i ogranicza życie prywatne rolników. Wymaga to systemowego wsparcia. Pilnym problemem pozostaje także odbudowa produkcji trzody chlewnej, mocno dotkniętej ASF.
Dziennikarz: Jak ocenia Pan walkę z afrykańskim pomorem świń?
Senator: Bez zdecydowanych działań, w tym redukcji populacji dzika, który jest głównym wektorem wirusa, nie poradzimy sobie z ASF. To trudny temat społecznie, ale konieczny. Przykłady z innych krajów, jak Hiszpania, pokazują, że wirus może powrócić nawet po wielu latach względnego spokoju.
Dziennikarz: Co z obawami rolników dotyczącymi umów handlowych, m.in. z Mercosurem?
Senator: Prawdopodobnie umowa zostanie podpisana, ale w początkowym okresie nie powinna stanowić zagrożenia dla rynku. Kluczowe są mechanizmy ochronne, które umożliwią szybkie reagowanie, w tym czasowe blokowanie importu produktów zagrażających rynkowi lokalnemu. Równocześnie wzmacniane są inspekcje sanitarne, by zapewnić, że produkty spoza UE spełniają te same standardy jakości i bezpieczeństwa.
Dziennikarz: Co jest dziś najważniejsze z punktu widzenia rolników?
Senator: Obrona jakości i bezpieczeństwa żywności. Jeżeli od europejskich rolników wymagamy wysokich standardów „od pola do stołu”, to takie same warunki muszą spełniać produkty trafiające na unijny rynek. To podstawa uczciwej konkurencji i ochrony naszego rolnictwa.
Dziennikarz: Panie Senatorze dziękuję za rozmowę.













