Edukacja

Chleb, resztki i dobre intencje. Najczęstsze błędy w dokarmianiu ptaków

Karmimy ptaki z potrzeby serca, ale często nieświadomie im szkodzimy. Chleb wrzucany do wody, resztki z kuchni czy źle ustawione karmniki mogą być dla nich zagrożeniem. Oto, co trzeba wiedzieć, zanim nasypiemy pierwsze ziarna.

Dokarmianie ptaków zimą. Jak pomagać, aby nie szkodzić?

Zimowe dokarmianie ptaków od pokoleń wydaje się naturalnym gestem troski o przyrodę. Wielu z nas wyniosło tę praktykę z rodzinnych domów, gdzie babcie powtarzały, że miłość do natury wyraża się również poprzez pomoc skrzydlatym mieszkańcom ogrodów. W szkole uczono nas budować karmniki, a w dorosłym życiu chętnie wracamy do tych praktyk. Jednak niewielu zdaje sobie sprawę, że nieodpowiednie dokarmianie może przynieść ptakom więcej szkody niż pożytku.

Organizacje zajmujące się ochroną ptaków podkreślają, że stałe, całoroczne dokarmianie nie jest wskazane. Gatunki, które najczęściej odwiedzają nasze podwórka, doskonale radzą sobie bez wsparcia człowieka. Problem pojawia się, gdy oferujemy im niewłaściwy pokarm lub podajemy go w sposób, który naraża je na choroby, a nawet śmierć.

Kiedy dokarmiać? Tylko w trudnych warunkach

Zasadą podstawową jest dokarmianie ptaków wyłącznie w okresach silnych mrozów i obfitych opadów śniegu. To właśnie wtedy ptaki mają utrudniony dostęp do naturalnych źródeł pożywienia i naprawdę potrzebują wsparcia.

Mimo powszechnego przekonania, chleb nie jest dobrym wyborem. Jeśli już ktoś koniecznie chce go użyć, powinien być to chleb czerstwy, nie spleśniały i pokrojony na drobne kawałki. Trzeba jednak pamiętać, że chleb nadaje się właściwie tylko dla gołębi. Tymczasem to nim najczęściej dokarmiane są kaczki czy łabędzie, które jako ptaki wodne powinny otrzymywać wyłącznie pokarm roślinny: jarzyny, otręby pszenne czy ziarna słonecznika. Co więcej, wrzucanie jedzenia do wody sprawia, że pokarm pęcznieje, staje się ciężkostrawny i może poważnie zaszkodzić ptasim żołądkom.

Czym i jak karmić ptaki przy domach?

Ptaki odwiedzające nasze ogrody i balkony warto dokarmiać w zadaszonych karmnikach ustawionych w spokojnych, osłoniętych i bezpiecznych miejscach. Wysypywane do karmników mieszanki ziaren są chętnie jedzone przez gatunki dziobiące. Sikorkom i dzięciołom można dodatkowo zaproponować niesoloną słoninę, powieszoną na drucie lub siatce. Właściwy pokarm i odpowiednia lokalizacja karmnika to klucz do bezpiecznego i skutecznego dokarmiania.

Zdecydowanie należy unikać podawania ptakom resztek z naszych posiłków: spleśniałego pieczywa, ciast, zepsutych kasz czy innych odpadków kuchennych. Mogą one wywoływać choroby, na które ptaki są wyjątkowo narażone. Osoba dokarmiająca rzadko widzi, jakie są konsekwencje zjedzenia takiego pokarmu, a dla niektórych ptaków może to być ostatni posiłek.

Konsekwencja to podstawa

Najważniejsza zasada brzmi: jeśli zdecydujemy się dokarmiać ptaki, róbmy to systematycznie aż do wiosny. Ptaki szybko przyzwyczajają się do stałego źródła pożywienia. Jeśli po rozpoczęciu dokarmiania nagle je przerwiemy, mogą nie przetrwać trudnych dni. A trudno wyobrazić sobie wiosnę bez ich obecności i śpiewu.