Sprawy publiczne

„Każdy rolnik może być aktywny” – rozmowa z posłem PSL o rolnictwie i lokalnych sprawach

Konkretne propozycje zamiast ogólnych deklaracji. Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Zbigniew Sosnowski opowiada o rozmowach z Prezydentem RP, kluczowych ustawach dla rolników i samorządów oraz działaniach na rzecz bezpieczeństwa i ochrony zdrowia mieszkańców powiatu brodnickiego.

Dziennikarz: Panie Pośle, w ubiegłym tygodniu delegacja Klubu Parlamentarnego PSL spotkała się z Prezydentem RP. Jaki był cel tego spotkania?

Zbigniew Sosnowski: W ubiegłym tygodniu przedstawiciele Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego w składzie: Krzysztof Paszyk, przewodniczący klubu oraz Magdalena Sroka, Michał Pyrzyk, Jacek Tomczak i Mirosław Maliszewski spotkali się z Panem Prezydentem, by omówić wszystkie problemy, które jasno i klarownie widzi Polskie Stronnictwo Ludowe. Spotkanie miało charakter merytoryczny i dotyczyło kluczowych problemów, które Polskie Stronnictwo Ludowe jasno identyfikuje i konsekwentnie podnosi. W obecnej, bardzo złożonej sytuacji geopolitycznej uznaliśmy, że konieczne jest przedstawienie konkretnych propozycji rozwiązań, a nie ogólnych deklaracji.

Dziennikarz: Jednym z głównych tematów była ustawa „Aktywny rolnik”. Dlaczego jest ona tak ważna?

Zbigniew Sosnowski: To ustawa niezwykle istotna dla polskiej wsi i polskich rolników. Jej celem jest realne wsparcie tych, którzy faktycznie prowadzą działalność rolniczą i produkują żywność. Chcemy, aby pieniądze trafiały przede wszystkim do rolników aktywnych, a nie do tzw. „rolników z Marszałkowskiej”, którzy ziemi nie uprawiają, a jedynie korzystają z dopłat.

Dziennikarz: Wokół tej ustawy pojawiają się obawy, zwłaszcza wśród mniejszych gospodarstw. Czy są one uzasadnione?

Zbigniew Sosnowski: Nie. To bardzo ważne, by jasno powiedzieć: każdy rolnik, niezależnie od tego, czy ma hektar, pięć czy tysiąc, może być uznany za aktywnego, jeśli faktycznie uprawia ziemię i prowadzi działalność rolniczą. W 2026 roku gospodarstwa do 5 hektarów będą jeszcze funkcjonować na dotychczasowych zasadach. Dopiero w kolejnych latach także one będą musiały wykazać aktywność, czyli zakupy środków do produkcji i sprzedaż produktów rolnych.

Dziennikarz: Kolejnym tematem poruszonym podczas rozmów była tzw. „uciążliwość zapachowa” na wsi.

Zbigniew Sosnowski: Tak, to problem, który bardzo denerwuje rolników. Coraz częściej na wieś przeprowadzają się mieszkańcy miast, a potem składają skargi na zapachy czy hałas związany z pracą rolniczą. A przecież rolnictwo to praca często kilkanaście godzin dziennie, również późnym wieczorem. Jeśli ktoś decyduje się mieszkać na wsi, musi zaakceptować jej specyfikę. Rolnik powinien mieć pierwszeństwo w prowadzeniu swojej działalności.

Dziennikarz: PSL opowiada się również za zniesieniem dwukadencyjności w samorządach. Dlaczego?

Zbigniew Sosnowski: Bo uważamy, że to rozwiązanie ogranicza prawa obywatelskie. To wyborcy powinni decydować, kto rządzi ich gminą, nie ustawa. Zacznijmy od tego – to wyborcy od 2018 roku, co 5 lat chodzą na wybory samorządowe i wybierają swój lokalny samorząd. Ostatnie wybory pokazały, że aż 40% wójtów i burmistrzów zostało wymienionych, więc argument o „lokalnych układach” nie ma potwierdzenia w faktach. Czyli ja powiadam – jak ludzie chcą, to dokonują zmiany. Jeśli nie uda się znaleźć większości parlamentarnej, rozważamy skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego.

Dziennikarz: Wspomnieli Państwo także o ochronie interesów polskich winiarzy.

Zbigniew Sosnowski: Winiarstwo to dynamicznie rozwijająca się gałąź polskiego rolnictwa, zwłaszcza na południu i zachodzie kraju. W ostatnim czasie Klub Parlamentarny Lewicy złożył projekt ustawy, która ma ograniczyć spożycie alkoholu. Przy projektach ustaw ograniczających spożycie alkoholu trzeba bardzo uważać, by nie uderzyć w rodzimych producentów. Chcemy, aby winiarze mogli sprzedawać swoje produkty w ramach degustacji, nie mówimy o promowaniu pijaństwa, lecz o wsparciu lokalnej produkcji i kultury.

Dziennikarz: Jakie inne kwestie poruszono podczas spotkania z prezydentem?

Zbigniew Sosnowski: Mówiliśmy o kondycji polskiej gospodarki, wychowaniu patriotycznym oraz oświacie. W dobie globalizacji musimy wzmacniać przywiązanie młodego pokolenia do państwa i jego wartości. Uważamy, że w dzisiejszych czasach, kiedy mamy do czynienia z tak powszechną globalizacją i z tymi zawirowaniami na arenie międzynarodowej, ważne jest, aby sprawy dotyczące patriotyzmu były bardziej eksponowane, abyśmy wychowali nowe pokolenie, które będzie miało ogromny szacunek i przywiązanie do państwa i wartości, którymi nasze państwo się kieruje. Zwracaliśmy też uwagę na problemy małych szkół, zwłaszcza na terenach wiejskich, gdzie niż demograficzny wymusza trudne decyzje.

Dziennikarz: Ostatnio wraz z senatorem Ryszardem Boberem spotkali się Panowie z wojewodą i przedstawicielami NFZ. Czego dotyczyły rozmowy?

Zbigniew Sosnowski: Otóż wszyscy doskonale wiemy, że zarówno ja, jak i pan senator Ryszard Bober, jesteśmy mieszkańcami powiatu brodnickiego i naszym prawem, ale i obowiązkiem jest podejmowanie działań, które przyczynią się do tego, że nasz powiat będzie mógł się w dalszym ciągu prężniej i racjonalniej rozwijać. Oczywiście rozmawialiśmy z Panem Wojewodą przede wszystkim na temat bezpieczeństwa. Jak państwo wiecie, w ubiegłym roku została przyjęta ustawa o Ochronie Ludności i Obronie Cywilnej. Jej celem jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego w sytuacjach zagrożeń naturalnych lub spowodowanych przez człowieka, w tym militarnych. W ramach tej ustawy Pan Wojewoda ma do dyspozycji pieniądze, które są dzielone na poszczególne powiaty, na realizację zadań w zakresie ochrony ludności i zależy nam na tym, by jak najwięcej środków trafiło do naszego powiatu.

Poruszyliśmy też i u Pana Wojewody i w Narodowym Funduszu Zdrowia sprawę służby zdrowia. Kluczową sprawą jest modernizacja lądowiska przy Szpitalu Powiatowym w Brodnicy, które obecnie ma ograniczone możliwości przyjmowania śmigłowców LPR. Jeśli nie doszłoby do modernizacji, zagrożony też jest kontrakt na SOR.

Dziennikarz: Jakie są dalsze kroki?

Zbigniew Sosnowski: Szukamy źródeł finansowania – zarówno na modernizację lądowiska, jak i na doposażenie pogotowia ratunkowego, w tym zakup karetki. Wszystkie te elementy są ze sobą powiązane i mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo mieszkańców. Naszym obowiązkiem jest prowadzić te rozmowy i doprowadzić je do konkretnych decyzji. Szukamy rozwiązań, które przyczynią się do tego, że mieszkańcy Brodnicy i powiatu brodnickiego będą mieli większe poczucie bezpieczeństwa.

Dziennikarz: Panie Pośle dziękuję za rozmowę.