Strona główna » „To pierwszy krok do wyjścia Polski z Unii”. Senator Ryszard Bober ostro o pomyśle referendum prezydenta
Sprawy publiczne

„To pierwszy krok do wyjścia Polski z Unii”. Senator Ryszard Bober ostro o pomyśle referendum prezydenta

Proponowane przez prezydenta referendum dotyczące polityki klimatycznej wywołuje coraz większe emocje na scenie politycznej. Senator Ryszard Bober nie pozostawia wątpliwości – jego zdaniem pytanie referendalne zostało skonstruowane w sposób tendencyjny i ma przede wszystkim charakter polityczny. W rozmowie mówi o zagrożeniach dla pozycji Polski w Unii Europejskiej, odpowiedzialności za wcześniejsze decyzje klimatyczne oraz o tym, które elementy Zielonego Ładu warto mimo wszystko zachować.

Dziennikarz: Panie Senatorze, prezydent złożył wniosek o referendum dotyczące polityki klimatycznej. Jak ocenia Pan samą treść proponowanego pytania?

Ryszard Bober: Przede wszystkim uważam, że pytanie zostało sformułowane w sposób niewłaściwy. Ono nie jest neutralnym pytaniem referendalnym. W praktyce zawiera jednocześnie tezę i sugerowaną odpowiedź. Jeśli pyta się obywateli w taki sposób, to trudno oczekiwać innej reakcji niż sprzeciw. Każdy odpowie: „oczywiście, że nie chcę wyższych kosztów czy ograniczeń”. Tylko że referendum powinno służyć uczciwej debacie publicznej, a nie politycznej manipulacji emocjami.

Dziennikarz: Twierdzi Pan jednak, że sprawa ma znacznie szerszy wymiar niż tylko sama polityka klimatyczna.

Ryszard Bober: Zdecydowanie tak. W mojej ocenie jest to bardzo niebezpieczny precedens i pierwszy krok w stronę podważania obecności Polski w Unii Europejskiej. Dziś mówi się o polityce klimatycznej, jutro może chodzić o kolejne wspólne zobowiązania europejskie.

Tymczasem trzeba jasno przypomnieć, że to właśnie poprzedni rząd zgadzał się na określone rozwiązania i warunki związane z europejską polityką klimatyczną. Nie można dziś udawać, że odpowiedzialność leży wyłącznie po stronie obecnej koalicji. Decyzje były podejmowane wcześniej i dziś wszyscy mierzymy się z ich konsekwencjami.

Dziennikarz: Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów są koszty energii i ich wpływ na gospodarkę.

Ryszard Bober: I to jest bardzo poważny problem. Energetyka wpływa praktycznie na każdy sektor gospodarki – od przemysłu po rolnictwo. Energia jest dziś jednym z najbardziej kosztochłonnych elementów produkcji. Jeśli ceny energii rosną, automatycznie rosną koszty funkcjonowania przedsiębiorstw i gospodarstw rolnych. Dlatego potrzebujemy rozsądnej, odpowiedzialnej transformacji, a nie politycznych haseł i uproszczeń.

Dziennikarz: Senat ma zająć się tym wnioskiem już w tym tygodniu. Jakiego stanowiska można się spodziewać?

Ryszard Bober: W tym tygodniu odbędą się obrady trzech połączonych komisji senackich, które będą analizowały wniosek prezydenta. Moje stanowisko jest jednoznaczne – będę głosował przeciwko tak sformułowanemu pytaniu, ale również przeciwko samej idei tego referendum w obecnym kształcie. Uważam, że to inicjatywa niepotrzebna i obliczona głównie na polityczny efekt. W mojej opinii bardziej służy budowaniu pozycji politycznej prezydenta niż rzeczywistej trosce o interes państwa.

Dziennikarz: W dniu prac Senatu planowane są również protesty i manifestacje. Czy, Pana zdaniem, mają one polityczny charakter?

Ryszard Bober: Nie mam co do tego większych wątpliwości. Doskonale wiemy, że organizowane będą manifestacje między innymi przez „Solidarność” i związki rolnicze. Wiele osób związanych z tym środowiskiem współpracuje również z prezydentem czy zasiada w jego radach społecznych. To pokazuje, że mamy do czynienia z działaniem o charakterze politycznym, którego celem jest osłabienie obecnej koalicji rządzącej i przerzucenie odpowiedzialności za decyzje, które zostały podjęte znacznie wcześniej.

Dziennikarz: Czy w takim razie uważa Pan, że cała polityka klimatyczna powinna zostać odrzucona?

Ryszard Bober: Absolutnie nie. I to trzeba bardzo mocno podkreślić. Nie wszystkie elementy polityki klimatycznej są złe czy szkodliwe. Są rozwiązania, które mają sens zarówno z punktu widzenia środowiska, jak i ekonomii gospodarstw rolnych.

Mówię tutaj chociażby o działaniach związanych z poprawą jakości gleby, zatrzymywaniem węgla w ziemi czy odbudową próchnicy. To są podstawowe elementy wpływające na produktywność gruntów. Dzięki takim praktykom rolnicy mogą osiągać lepsze efekty przy mniejszych nakładach. Rozsądna troska o środowisko może i powinna iść w parze z interesem polskiego rolnictwa.

Dziennikarz: Czyli potrzebna jest korekta kierunku, a nie całkowite odrzucenie zmian?

Ryszard Bober: Dokładnie tak. Potrzebujemy pragmatyzmu i uczciwej rozmowy o przyszłości gospodarki, energetyki i rolnictwa. Polska powinna aktywnie uczestniczyć w europejskiej debacie i walczyć o rozwiązania korzystne dla naszych obywateli, a nie budować polityczny konflikt wokół tematów, które wymagają odpowiedzialności i współpracy.

Dziennikarz: Panie Senatorze dziękuję za rozmowę.

W dniu 20 maja 2026 r. rozpocznie się 59. posiedzenie Senatu, na którym przewidziany jest punkt dotyczący wyrażenia zgody na zarządzenie przez prezydenta ogólnokrajowego referendum. (przyp. redakcji)