Strona główna » Miłosz Motyka: Najważniejsze jest bezpieczeństwo energetyczne i ochrona portfeli Polaków
Biznes i gospodarka

Miłosz Motyka: Najważniejsze jest bezpieczeństwo energetyczne i ochrona portfeli Polaków

Rządowe działania osłonowe, stabilizacja cen paliw oraz inwestycje, które mają zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Polski – o tym rozmawialiśmy z ministrem energii Miłoszem Motyką. Szef resortu przekonuje, że najtrudniejszy okres na rynku paliw jest już za nami, a kierowcy powinni stopniowo odczuwać poprawę sytuacji.

Dziennikarz: Panie Ministrze, jeszcze kilkanaście tygodni temu kierowcy obawiali się gwałtownego wzrostu cen paliw. Dziś sytuacja wygląda spokojniej. Jednak ceny pozostają pod presją niestabilnej sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Minister Miłosz Motyka: Widzimy wyraźne uspokojenie na światowych rynkach ropy, a to przekłada się również na sytuację w Polsce. Jeśli nie dojdzie do kolejnych napięć geopolitycznych, ceny paliw powinny stopniowo wracać do poziomów sprzed kryzysu. To proces, który już się rozpoczął.

Dziennikarz: W czasie największych zawirowań rząd zdecydował się na uruchomienie programu „Ceny Paliwa Niżej”. Dlaczego było to konieczne?

Minister Miłosz Motyka: Mieliśmy do czynienia z wyjątkową sytuacją na światowym rynku paliw. Naszym obowiązkiem było zareagować, aby ograniczyć skutki kryzysu dla milionów kierowców, przedsiębiorców i rolników. Dlatego wprowadziliśmy pakiet osłonowy obejmujący czasowe obniżki podatków oraz mechanizmy stabilizujące ceny paliw. Dzięki temu udało się ograniczyć skalę podwyżek i ochronić budżety polskich rodzin.

Dziennikarz: Pojawiały się głosy, że takie rozwiązania są kosztowne dla budżetu państwa.

Minister Miłosz Motyka: Oczywiście, każda forma wsparcia wiąże się z kosztami. Trzeba jednak pamiętać, że naszym priorytetem było bezpieczeństwo ekonomiczne obywateli. W sytuacji kryzysowej państwo musi reagować. Naszym celem było złagodzenie skutków gwałtownych wzrostów cen paliw, a nie bierne przyglądanie się sytuacji. Jednak państwo musiało ponieść ogromne koszty. To jest około 5 miliardów złotych mniej w innym sektorze np. obronności i edukacji czy zdrowia.

Dziennikarz: Czy kierowcy mogą spodziewać się dalszych obniżek?

Minister Miłosz Motyka: Jeżeli utrzyma się obecna sytuacja na światowych rynkach, to ceny na stacjach powinny stopniowo spadać. Trzeba jednak pamiętać, że paliwo sprzedawane na stacjach zostało wcześniej kupione po wyższych cenach. Dlatego efekty spadków cen ropy są widoczne z pewnym opóźnieniem. Oczywiście mówimy tu o sytuacji nie eskalowania konfliktu na Bliskim wschodzie.

Dziennikarz: Czy rząd ma wpływ na ceny paliw?

Minister Miłosz Motyka: Nie ustalamy cen na stacjach paliw. Naszym zadaniem jest stworzenie warunków, które ograniczają skutki światowych kryzysów i zapewniają uczciwe funkcjonowanie rynku. W sytuacjach nadzwyczajnych jesteśmy gotowi podejmować działania osłonowe, czego przykładem był program „Ceny Paliwa Niżej”.

Dziennikarz: Oprócz paliw dużo mówi się dziś o transformacji energetycznej. Jakie są najważniejsze wyzwania?

Minister Miłosz Motyka: Musimy równocześnie zapewnić bezpieczeństwo dostaw energii i rozwijać nowoczesną energetykę. Inwestujemy w sieci przesyłowe, magazyny energii, odnawialne źródła energii oraz energetykę jądrową. To projekty, które będą miały wpływ nie tylko na bezpieczeństwo państwa, ale również na konkurencyjność polskiej gospodarki i ceny energii w przyszłości.

Dziennikarz: Jakie przesłanie chciałby Pan przekazać kierowcom?

Minister Miłosz Motyka: Chcę zapewnić, że rząd stale monitoruje sytuację na rynku paliw. Gdy było to konieczne, podjęliśmy zdecydowane działania, aby obniżyć koszty tankowania i ochronić Polaków przed skutkami światowego kryzysu. Dziś wiele wskazuje na to, że sytuacja się stabilizuje, ale nadal będziemy reagować zawsze wtedy, gdy będzie wymagał tego interes obywateli i bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Dziennikarz: Panie ministrze dziękuję za rozmowę.